8:58, 8:59 ………….. I jest 9:00! Tysiące ludzi pochyliło się nad klawiaturą, z zapałem wpisując swoje dane. Raz, drugi, trzeci, błąd, i jeszcze raz, serwery nie wyrabiają… Czy to walka o bilety na koncert (tu wstaw nazwę dowolnej gwiazdy światowej estrady), czy może legendarne studenckie zapisy na przedmioty, gdy całą noc odświeżasz serwer, a tu nic i nic.

Tym razem, tak właśnie rozeszły się bilety na już 18. edycję „Weekendu pełnego łaski”, rekolekcji głoszonych przez ojców Adama Szustaka OP i Tomasza Nowaka OP.

 

A zaczęło się 6 lat temu. Pierwsza edycja w dniach 4-6 stycznia 2013 r. Ta sama Góra św. Anny, ten sam ojciec Adam Szustak OP. Od lat podobnie, wydarzenie przyciąga spragnionych: wielbienia, śpiewania, modlitwy wstawienniczej, ożywiającej Eucharystii, wspólnoty i życia pełnego obfitości.

„Nieważne skąd jesteś, ile masz lat i jaka jest Twoja droga życiowa – po prostu przyjedź.” – tak brzmiało zaproszenie na pierwsze wydarzenie, zorganizowane przez Langustę na Palmie.

 

Co mówią na temat wydarzenia sami uczestnicy?

„Był to dla mnie czas wyciszenia i zadumy, czas spotkania i zauważenia, że On jest. Ta atmosfera, życzliwość organizatorów i serdeczność ludzi, podkreśla fakt Jego obecności, uwrażliwia i budzi często uśpione emocje, na które nie chcemy sobie pozwolić na co dzień. Obecność na WPŁ to czas w którym możemy zauważyć Ducha, który daje nam się jak światełko betlejemskie, które możemy zanieść do naszych domów.” – Wiola

 

„Byłam na trzech WPŁ. Na każdym z nich z moim chłopakiem. Rzadko mamy czas na wspólną modlitwę. WPŁ pomogły nam przypomnieć sobie co jest najważniejsze i zgłębić trzy najważniejsze relacje: z samym sobą, z innymi ludźmi, i w naszym przypadku ze sobą nawzajem, oraz z Bogiem. Poznałam  tu osoby z różnymi historiami życiowymi i po raz kolejny przekonałam się jak bardzo Bóg działa w czyimś i w moim życiu. Często nie zdaję sobie z tego sprawy i otwieram ponownie oczy dopiero gdy opowiem o tym innym. WPŁ przyniosły pokój i radość w moim sercu.” – Paulina

„Dobry czas. Na co? Na chodzenie z Bogiem. Dzięki WPŁ wiem, że ja mogę chodzić z Bogiem tańcząc, stojąc, z rękami w górze i wzdłuż ciała, śmiejąc się aż policzki zaczną mi drętwieć i w zupełnym spokoju, bo wiem, że On chodzi ze mną. Ja wybieram, się raz jeszcze i każdemu polecam ten spacer.” – Mateusz

„Mam w głowie jeden obraz: ludzie, spragnieni Słowa, bycia blisko z Bogiem. Jedni są bardziej świadomi tego, inni mniej. Moment kiedy na ołtarzu pojawia się Najświętszy Sakrament jest moim ulubionym! Możesz podejść blisko i dosłownie złapać Go za nogę! Chodzi przede wszystkim o OBECNOŚĆ i uwielbienie. Każdy sposób jest dobry. Drugi wymiar tych trzech wyjątkowych dni to najprościej mówiąc, kawa, ciastka i rozmowy! Możesz poznać niezwykłych ludzi i ich historie. To naprawdę niezwykły czas pełen łaski!” – Basia

Agata Burghardt

0