Nadeszła pora, by porozmawiać o męskości

„Projekt Jonasz. Czym jest siła mężczyzny?” autorstwa Adama Szustaka jest bardzo ważnym odcinkiem walki z potężnym kryzysem męskości i ojcostwa. Duszpasterstwa dla mężczyzn powstają zapewne w całym świecie, aby przypomnieć, że Kościół to nie klepanie paciorków i sypanie kwiatków w Boże Ciało, ale życiowe wyzwanie, któremu nikt nie sprosta samodzielnie. Ojciec Adam Szustak wspomina, że denerwuje go pompowanie legendy mężczyzny jako wojownika, ale jednocześnie wzbogaca duchowy arsenał mężczyzny o instrukcję kopania szańców i wytrwania pod ostrzałem wroga.

„Abyś włączony do ludu Bożego wytrwał w jedności z Chrystusem: Kapłanem, Prorokiem i Królem na życie wieczne” – takimi słowami wita nas kapłan podczas chrztu świętego w rodzinie dzieci Bożych. I właśnie o wytrwaniu w jedności z Chrystusem jest książka ojca Szustaka „Projekt Jonasz”.

Jak być prawdziwym kapłanem?

Tolkien napisał „Władcę Pierścieni” i „Silmarillion”: albo z miłości do Kościoła albo jako narzędzie ewangelizacji, głęboko przeniknięte katolicką teologią i katolickim pojmowaniem świata materialnego i duchowego. Melkor, który zbuntował się przeciw Illuvatarowi i jego muzyce powołał do życia orki i inne paskudztwa, pustoszące Śródziemie, a wiele lat później trzech bohaterów ratuje świat przed zwycięstwem zła. Tylko Chrystus może być w pełni Kapłanem, Prorokiem i Królem w jednej osobie, więc Tolkien rozdzielił te zadania na Froda, Gandalfa i Aragorna, którzy kolejno pokazali jak ważne jest zaparcie się samego się dla bycia bohaterem, jak inspirować innych do podążania właściwą drogą oraz jak mimo przeciwności losu być w życiu liderem i dobrym władcą.

różaniec - krzyż - czym jest siła mężczyzny? czym jest męskość?

O tym pierwszym właśnie traktuje „Projekt Jonasz”, odkrywając przed czytelnikiem nowe głębie znaczenia Pisma Świętego na podstawie Księgi Jonasza: jak realizować w swoim życiu powołanie do powszechnego kapłaństwa. I nie mówię tu o zakładaniu habitu, czy sutanny, ale o tym co każdy kapłan robi: o składaniu ofiary. Chrystus, Najwyższy Kapłan złożył najwyższą ofiarę, a my – proch ziemi – jesteśmy przecież powołani do składania małych, codziennych ofiar z naszych spraw i problemów, aby przypadkiem nas nie przygniotły tak, jak wizja nawracania Niniwy przygniotła Jonasza. Kiedy męskość jest krytykowana i odsuwana na bok, jako przyczyna agresji i całego zła na świecie, warto przypomnieć, że w historii zapisało się tysiące mężczyzn, którzy nie rezygnując ze swojej męskości pokazali swoim życiem nie tylko zdolności przywódcze ale i wprost świętość, m. in. Święty Franciszek z Asyżu, którego możemy spotkać na kartach „Projektu Jonasz” jako symbol męskiego zdecydowania.

Mężczyzna-wojownik i jego upadki

Ojciec Szustak chętnie odkrywa nie tylko nowe pokłady znaczeń Pisma, ale i swoje własne sekrety, aby pokazać, że każdy z nas upada. Nie jest to spowiedź, w której oskarża się z grzechów i opowiada, jak źle było mu kiedy grzeszył, ale w myśl słów świętego Pawła, chce pokazać, że „moc w słabości się doskonali”. Zgodnie zresztą z nauką Apostoła ojciec Szustak wskazuje nieustannie, że chlubi się ze swoich słabości (nie dlatego, że były dobre, ale dlatego, że Bóg daje mu siłę je pokonywać).

„Projekt Jonasz” traktuje niestety tylko o kapłańskim składaniu ofiary ze swojego życia, a nie mówi o pozostałych dwóch powołaniach: żeby swoim życiem pokazywać Bożą chwałę i żeby zdobywać mądrość konieczną do „królowania” w jakiejkolwiek formie – w pracy, w domu i w rodzinie. Trudno jednak powiedzieć, czy to naprawdę wada: temat Jonasza, jego powołania i buntu jest dzięki temu bardziej rozbudowany, głębiej wybrzmiewa skontrastowany z innymi wydarzeniami, które w Piśmie Świętym pokazują jaką drogę mężczyzna powinien obrać aby dojść do świętości.

projekt jonasz ojciec adam szustak op czym jest siła mężczyzny

Męski wymiar wiary

Książka zdecydowanie napisana jest dla mężczyzn i przez mężczyznę: oszczędna w słowach, krótka i konkretna. Dla zdecydowanych i na jeden wieczór, ale na pewno więcej dobrego zdziała, jeśli będziesz do niej wracał i szukał motywacji do podejmowania wewnętrznej walki o świętość. “Projekt Jonasz. Czym jest siła mężczyzny” to książka męska na wskroś i każdy mężczyzna powinien ją przeczytać – jeśli nie dla siebie to dla swoich synów. Największą jej wadą jest to, że nie jest sprzedawana w dwupaku z innym podręcznikiem budowania własnej męskości i brania odpowiedzialności za swoje życie: „12 Życiowych Zasad. Antidotum na chaos.” Jordana Petersona, która byłaby świetnym uzupełnieniem porad duchowych ojca Szustaka o konkretny plan i szczegółowe wskazówki, jak ten swój duchowy rozwój realizować na każdym etapie życia i w każdych warunkach duchowych i fizycznych.

Marcin Gorzelany

 

0