Książka „Spowiedź. Instrukcja obsługi” Adama Szustaka OP może straszyć tytułem o niezbyt lubianym sakramencie, jednak z pewnością kusi eleganckim wydaniem. Ta ponad 190-stronicowa pozycja z zintegrowaną oprawą ma przede wszystkim przepiękną okładkę. Jestem przekonana, że zdecydowana większość czytelników sięga w księgarniach po tę książkę w pierwszym odruchu właśnie przez te kwiaty wychodzące z okienka konfesjonału. Co moim zdaniem jest piękną metaforą życia, które ten sakrament może w nas budzić. Zresztą cała oprawa graficzna tej pozycji to majstersztyk. Wyróżnia się również papier, bardziej śliski i elegancki, od dotychczasowych książek ojca Szustaka, które miałam okazję czytać.

Przewodnik po spowiedzi ojca Adama Szustaka

Nie da się jednak oszukać – książki nie ocenia się po okładce a jej celem jest jednak przekazanie treści. Tak samo „Spowiedź. Instrukcja obsługi” to przede wszystkim przewodnik i komentarz dla tego jakże niełatwego dla wielu sakramentu pokuty i pojednania. Pewnie gdybyśmy się spytali siebie lub nasze otoczenie to jednak pierwsze skojarzenia to: strach, wstyd, lęk, a czasem nawet uczucie beznadziei, że w sumie i tak się nic nie zmienia. Tymczasem ojciec Szustak jest prosty i konkretny jak zawsze.

Dzięki tej książce możemy pokonać nasze uprzedzenia i wraz z ojcem Szustakiem rozwiać wszelkie wątpliwościami oraz niejasności, które narosły wokół spowiedzi. Dzięki biblijnym historiom oraz swojemu wieloletniemu doświadczeniu ojciec Adam pokazuje, że spowiedź to naprawdę żywe spotkanie z Bogiem miłosiernym, wszechmocnym i obecnym. Że jest to tak wyraźny i dotykalny ślad Boga w Kościele, że nie powinniśmy się niczego obawiać ani odmawiać sobie tej niesamowitej Łaski.

Więc, jeśli lubisz styl ojca Adama Szustaka koniecznie sięgnij po tę książkę – miłej lektury. Jeśli jednak wciąż masz wątpliwości – mam nadzieję, że w dalszej części tego wpisu uda mi się na nie odpowiedzieć.

Najważniejsze przykłady spowiedzi

„Spowiedź. Instrukcja obsługi” Adama Szustaka składa się z dwóch części. Pierwsza, krótsza, jest częścią teoretyczną. Druga jest bardziej praktyczna, ale o niej za chwilę. Część teoretyczna nie jest rozprawą naukową, ale bardzo ciekawym i wciągającym komentarzem do biblijnych „spowiedzi”, które sprawował sam Pan Jezus. Są to dwa rozdziały, w których ojciec Adam stara się nam przybliżyć miłosiernego Chrystusa w odniesieniu do dwóch apostołów, Piotra i Judasza. Pojawia się jednak kilka dygresji, więc historii jest więcej niż dwie i z pewnością każdy w którejś z nich odnajdzie choćby część swojej historii, swoiste studium przypadku.

I jak jeszcze świętego Piotra historię znamy lepiej i nawet jesteśmy sobie w stanie wyobrazić jego „spowiedź”, tak z Judaszem pewnie każdy z nas miałby problem. A wbrew pozorom nie będzie to przykład „złej spowiedzi”! Zaintrygowany? Żeby niczego nie pomieszać odsyłam do książki – obiecuję, że jest ciekawie. Jak dla mnie –całkiem nowe spojrzenie na wydarzenia z ostatnich chwil przed ukrzyżowaniem.

Bardzo podobała mi się ta część, ponieważ jak zawsze w przypadku książek ojca Szustaka, możemy jeszcze lepiej poznać i na nowo odkryć pewne historie z Pisma Świętego. Co więcej, dzięki nim ojciec Adam wyjaśnia o co naprawdę chodzi w spowiedzi i do jakiej relacji z Sobą chce zaprosić każdego grzesznika Chrystus. Sporo treści jest tu o miłosierdziu, o tym, by nie poddawać się beznadziei grzechu, by nie dawać sobie wmówić, że nie ma wyjścia. Bóg zawsze czeka na nas, i mimo, że oczywiście potępia zło, to warto pamiętać o tym, że „gdzie wzmógł się grzech, tak jeszcze obficie rozlała się łaska”.

Z czego nie wolno się spowiadać?

Wszystkie te historie i ciekawe komentarze prowadzą nas jednak prędko do tego czym naprawdę jest „Spowiedź. Instrukcja obsługi” ojca Adama Szustaka. Czyli tak jak mówi sam tytuł – swoistą instrukcją obsługi spowiedzi. Właśnie druga część, zdecydowanie dłuższa, to już sama praktyka. Składa się na nią 14 rozdziałów zawierających bardziej szczegółowe omówienie zarówno warunków jak i elementów dobrej spowiedzi. Co najważniejsze, są one podane przez ojca Szustaka bardzo konkretnie, a więc przystępnie i zrozumiale – gdy trzeba to od punktów, bądź na przykładach. Mnie jak widać po śródtytule najbardziej rozbawił rozdział o tym, z czego nie wolno się spowiadać. Ale czytając go uświadomiłam sobie jak wiele błędów wciąż popełniamy przy spowiadaniu i choćby dlatego warto przeczytać tę książkę ojca Szustaka.

Nie wiem, czy kojarzysz kanał Langusta na palmie na serwisie YouTube – tam swego czasu pojawiał się Elementarz. Jeśli kojarzysz to może pamiętasz metodę „trzech palców” na rachunek sumienia według ojca Szustaka? W tej właśnie części, jakby nie patrzeć praktycznej, spotkamy się z takimi przykładami i omówieniami. Nie tylko dotyczącymi rachunku sumienia czy właśnie przykładów z czego nie wolno się spowiadać, ale także o tym jak odróżnić grzechy lekkie i ciężkie, i ogólnie o grzechach, o żalu za nie, jak i dla kogo się spowiadać, kiedy nie dostaniemy rozgrzeszenia, o pokucie i zadośćuczynieniu.

Bez zbędnej otoczki, ojciec Adam Szustak przechodzi przez wszystkie te elementy poruszając nawet takie kwestie, które mogą wydawać się drażliwe – zarówno o kierownikach duchowych jak i o tym czy trzeba spowiadać się księdzu (czy nie wystarczy Bogu)? Jakby tego było mało, ostatni rozdział to zbiór różnorodnych pytań, bardzo współczesnych i które z pewnością zadaje sobie wiele z nas lub osób z naszego otoczenia. Te gotowe odpowiedzi na pewno będą pomocne!

Jak przygotować się do spowiedzi?

Ciężko coś więcej napisać na temat tej książki, nie streszczając całej jej treści. „Spowiedź. Instrukcja obsługi” jest na tyle uniwersalnym ABC sakramentu pokuty i pojednania, że każdy z nas wyciągnie z niej coś innego, rozwieje własne lęki i – jak mam nadzieję – uprzedzenia. Jest to naprawdę świetna pozycja, zarówno dla tych którzy od lat nie byli u spowiedzi, jak i dla tych, którzy bywają w konfesjonale częściej. Nawet, jeśli uważasz, że nie potrzebujesz czytać tej książki ojca Szustaka – tym bardziej polecam poświęcić jej te kilka chwil. Cała jest po prostu opowieścią o tym jak przygotować się do spowiedzi, jak zrobić to dobrze i po Bożemu, a nie po swojemu. Tak, by być coraz bliżej Boga. Uważam, że „Spowiedź. Instrukcja obsługi” jest w stanie poszerzyć naszą wiedzę, poprawić postrzeganie i wiele spraw wytłumaczyć naprawdę dobrze.

„Spowiedź. Instrukcja obsługi” ojca Adama Szustaka to uczta dla oczu i umysłu, co więcej – mam nadzieję, że również dla ducha. W dobie wdrażania innowacji i ciągłej pracy nad kompetencjami, może warto poszerzyć też wiedzę z zakresu sakramentu, dzięki któremu możemy być coraz bliżej z samym Bogiem?

Katarzyna Ragan

0