John Martin, Wielki dzień Jego gniewu (1852), Tate Gallery, Londyn.

Co by było, gdyby świat zakończył się już jutro? To bardzo inspirująca myśl. Każe odpowiedzieć sobie na wiele trudnych pytań. „Co bym zrobił w tej sytuacji? Jak się zachował?” – to dopiero początek listy. Bo odpowiedzi rodzą następne pytania: „Co jest dla mnie ważne? W co wierzę? Komu ufam? Czy mogę ufać sobie? Z jakiego kruszcu jestem wykuty?” A wreszcie: „Kim jestem?”

Wielu artystów szuka też odpowiedzi na pytania, jak koniec świata mógłby wyglądać i jak w obliczu ostateczności zachowywałyby się jednostki i zbiorowości. Naturalną inspiracją dla twórców sięgających po ten temat jest jedna z najdziwniejszych i najbardziej tajemniczych ksiąg Nowego Testamentu – Apokalipsa św. Jana. Jej wpływ na wyobraźnię kolejnych pokoleń czytelników jest tak silny, że znaczenie słowa „apokalipsa”, które można tłumaczyć z greki jako „objawienie”, rozszerzyło się i dziś dla większości odbiorców oznacza po prostu globalną katastrofę.

Twórcy czerpią z wizji świętego Jana pełnymi garściami i na różne sposoby. Przyjrzyjmy się kilku literackim przykładom twórczego wykorzystania tekstu sprzed niemal dwóch tysiącleci.

Apokalipsa według Pana Jana
Robert J. Szmidt
Klasyka polskiej literatury postapokaliptycznej zwanej przez miłośników gatunku pieszczotliwie „postapo”. Już tytuł nawiązuje do nowotestamentalnej księgi wskazując Apokalipsę i jej autora. Tyle że Pan Jan Roberta J. Szmidta zdecydowanie nie jest świętym, Armagedon już się dokonał, a zamiast do Nowej Jerozolimy czytelnik dociera do Wolnego Miasta Wrocław. Obok pytań o przetrwanie ludzi jako gatunku pojawia się też lokalna perspektywa – pytania o polskość i odbudowę Rzeczpospolitej.

Requiem dla Europy
Paweł Kempczyński
Powieść bardzo krytykowana tuż po premierze za polityczną niepoprawność, mizoginizm i uprzedzenia wobec islamu, a dziś często oceniana jako przepowiednia tego, co dzieje się w Europie Zachodniej po napływie kolejnych fal uchodźców. Wizja upadku Nowej Europy, która jest przeciwieństwem Nowego Jeruzalem. Pod względem języka nie jest to literatura wybitna, ale jako satyra społeczna nieźle się sprawdza.

Droga
Cormac McCarthy
Najwyższa półka literatury światowej. Powieść nagrodzona Pulitzerem, a kilka lat po premierze obwołana klasykiem nurtu postapo. Zagłada już się dokonała, rzeczywistość po katastrofie jest potworniejsza nawet od tej z Janowych wizji. Ale w tym okrutnym świecie istnieje jednak odrobina tego, co jest sensem całej Ewangelii: bezgraniczna miłość.

Kantyczka dla Leibowitza
Walter Michael Miller
Kolejna wizja świata po apokalipsie, chociaż w tym przypadku koniec cywilizacji jest początkiem drogi prowadzącej do ponownego jej rozwoju i… następnej apokalipsy. Motyw zagłady i ludu bożego czy raczej Kościoła pielgrzymującego, który staje się dysponentem wiedzy i jej przekaźnikiem, zostaje wykorzystany przez autora do opowieści o ludzkiej naturze i naszych autodestrukcyjnych skłonnościach.

Oryks i derkacz
Margaret Atwood
„Oryks i derkacz” to pierwszy tom dystopijnej trylogii o drodze, którą ludzkość podąża do samozagłady. Grzechami ściągającymi na powieściowy świat apokalipsę są chciwość i pycha. Bestia jest hybrydą niewidoczną dla ludzkiego oka – wirusem wyhodowanym w laboratoriach naukowców bawiących się w Boga. Choć istnieją też na świecie inne hybrydy widoczne gołym okiem… Fałszywi prorocy ogłupiają maluczkich, a elity zamykają się w odciętych do biedoty enklawach-Babilonach. Co stanie się, gdy sytuacja wymknie się spod kontroli, a Bestia zaatakuje wszystkie istoty żyjące poza laboratoriami?…

Dobry omen
Terry Pratchett, Neil Gaiman
Tu mamy już pełen pakiet motywów żywcem wyjętych z Apokalipsy świętego Jana. Chociaż może nie do końca żywcem… Zbliża się Armageddon, więc Czterej Jeźdźcy ruszają w rajd na swoich ukochanych… motocyklach, Diabeł słucha w aucie składanki „Best of Queen”, a Antychryst jeździ na trójkołowym rowerku i ma na imię Damien, bo było modne, gdy się urodził. Pojawia się też informacja na temat samego św. Jana, który podobno bardzo lubił grzybki. Całość to szalona wariacja na temat Apokalipsy z mnóstwem odniesień do popkultury. Tylko dla ludzi z dużym poczuciem humoru.

Wydrążeni ludzie
T.S.Eliot
Zaczęliśmy od początku, czyli od tytułu, to zakończmy przegląd utworów zahaczających o koniec świata finałem, czyli ostatnimi słowami z głośnego wiersza Thomasa Stearnsa Eliota. Najczęściej pojawiającym się w Wydrążonych ludziach pojęciem jest „królestwo śmierci”, zapewne także duchowej, skoro głowy tytułowych bohaterów wypełnia słoma. Ostatnie słowa tego wiersza to jeden z najbardziej znanych cytatów o końcu świata niepochodzących z Apokalipsy świętego Jana (polskie tłumaczenie: Czesław Miłosz):

I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
I tak się właśnie kończy świat
Nie hukiem ale skomleniem.

Magdalena Walusiak